browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

M. Lennox „Święta pełne słońca”

Posted by on Sierpień 20, 2016

„Święta pełne słońca” Marion Lennox to urokliwa, pełna ciepła i wypełniona dobrem historia o miłości. Nie wiem, czy tacy ludzie na prawdę istnieją, ale jak na razie Bonnie i Webb to dla mnie ideały. A historia ich spotkania i znajomości na długo zapada w pamięci.

Dzieciństwo Bonnie było bardzo smutne; wcześnie osierocona, wychowywana była przez swoją ciotkę, która w jawny sposób okazywała jej swoją niechęć. A jednak dziewczyna dała radę usamodzielnić się, kończyć studia medyczne i znaleźć pracę w szpitalu. Od dawna jej ukrytym pragnieniem było spędzić święta Bożego Narodzenia w Anglii. I choć na tą podróż odkładała pieniądze, do realizacji marzeń nie doszło. Okazało się, że jej wuj, mąż nielubianej ciotki i jej opiekun z dzieciństwa jest obłożnie chory i nie ma kto otoczyć go opieką. Informacji tej udziela jej osobiście doktor Webb Halford. W jego oczach Bonnie jest niewdzięcznym dzieckiem, zostawiającym schorowanego ojca na pastwę losu.

Serce Bonnie napełnia się goryczą. Mimo, że niewiele dobrego otrzymała w dzieciństwie od ciotki i wuja, postanawia zrezygnować z świątecznych planów. Za pieniądze przeznaczone na podróż kupuje samochód i wyrusza do wuja. W drogę zabiera ze sobą pacjenta ze szpitala – Paddego, z którym się zaprzyjaźniła. Równie stary i samotny jak wuj, nie ma on nikogo bliskiego, z kim mógłby spędzić święta.

W domu na wsi na Bonnie czeka mnóstwo pracy. W jednym z pokoi urządza ona salę dla chorych i rozplanowuje opiekę nad nimi. Poza tym musi zająć się dojeniem krów i gospodarstwem wuja. Pracy jest ponad jej możliwości.

Tymczasem w obejściu pokazuje się doktor Halford. Po pierwszych słownych starciach jest już uprzejmy i skory do pomocy. Roztacza nad Bonnie opiekę.

Książkę „Święta pełne słońca przeczytałam z prawdziwą przyjemnością. Na uznanie zasługują pomysłowe, zabawne dialogi i wartka konstrukcja akcji. Książkę czyta się z zapartym tchem, niecierpliwie wyglądając końca. A gdy koniec nadejdzie, chciałoby się czytać jeszcze i jeszcze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *