M. Lennox „Cienie przeszłości”

Dawno, dawno temu Christy była do szaleństwa zakochana w Adamie. Niestety, wygłupiła się wtedy, bo Adam okazał się być żonaty. Od ich ostatniego spotkania minęło dużo czasu. Christy ukończyła studia farmaceutyczne i prowadzi lokalna aptekę. Pewnego dnia okazuje się, że doktor Adam przyjeżdża do miasteczka. Ma objąć zastępstwo za bratową Christy, która jest w ciąży.

Mimo ogromnego niezadowolenia, protestów i jawnego okazywania nieprzyjaźni Adam zostaje współlokatorem Christy i zadomawia się w miasteczku. Wkrótce okazuje się, że jego małżeństwo z powodu choroby żony pełne było cierpienia, a jej śmierć wcale nie przecięła wszystkich więzów łączących go z przeszłością.

Książkę Marion Lennox przeczytałam dwa razy. Jest dość ciekawa, pełna błyskotliwych dialogów i zwrotów akcji.

Polecam!

Categories: Recenzje | Tags: , , | Leave a comment

M. Lennox „Święta pełne słońca”

„Święta pełne słońca” Marion Lennox to urokliwa, pełna ciepła i wypełniona dobrem historia o miłości. Nie wiem, czy tacy ludzie na prawdę istnieją, ale jak na razie Bonnie i Webb to dla mnie ideały. A historia ich spotkania i znajomości na długo zapada w pamięci.

Dzieciństwo Bonnie było bardzo smutne; wcześnie osierocona, wychowywana była przez swoją ciotkę, która w jawny sposób okazywała jej swoją niechęć. A jednak dziewczyna dała radę usamodzielnić się, kończyć studia medyczne i znaleźć pracę w szpitalu. Od dawna jej ukrytym pragnieniem było spędzić święta Bożego Narodzenia w Anglii. I choć na tą podróż odkładała pieniądze, do realizacji marzeń nie doszło. Okazało się, że jej wuj, mąż nielubianej ciotki i jej opiekun z dzieciństwa jest obłożnie chory i nie ma kto otoczyć go opieką. Informacji tej udziela jej osobiście doktor Webb Halford. W jego oczach Bonnie jest niewdzięcznym dzieckiem, zostawiającym schorowanego ojca na pastwę losu.

Serce Bonnie napełnia się goryczą. Mimo, że niewiele dobrego otrzymała w dzieciństwie od ciotki i wuja, postanawia zrezygnować z świątecznych planów. Za pieniądze przeznaczone na podróż kupuje samochód i wyrusza do wuja. W drogę zabiera ze sobą pacjenta ze szpitala – Paddego, z którym się zaprzyjaźniła. Równie stary i samotny jak wuj, nie ma on nikogo bliskiego, z kim mógłby spędzić święta.

W domu na wsi na Bonnie czeka mnóstwo pracy. W jednym z pokoi urządza ona salę dla chorych i rozplanowuje opiekę nad nimi. Poza tym musi zająć się dojeniem krów i gospodarstwem wuja. Pracy jest ponad jej możliwości.

Tymczasem w obejściu pokazuje się doktor Halford. Po pierwszych słownych starciach jest już uprzejmy i skory do pomocy. Roztacza nad Bonnie opiekę.

Książkę „Święta pełne słońca przeczytałam z prawdziwą przyjemnością. Na uznanie zasługują pomysłowe, zabawne dialogi i wartka konstrukcja akcji. Książkę czyta się z zapartym tchem, niecierpliwie wyglądając końca. A gdy koniec nadejdzie, chciałoby się czytać jeszcze i jeszcze.

Categories: Recenzje | Tags: , , | Leave a comment

B. Campbell „Mężczyzna w ciemnych okularach”

„Mężczyzna w ciemnych okularach” to jedna z pierwszych książek Bethany Campbell, którą czytałam. I jedna z najlepszych jej autorstwa. No, jeszcze kilka innych mi się też podobało, np. „Porwanie Księżycowej Róży” czy „Piaskowy dolar”.

Mollie znalazła się na życiowym zakręcie. Aktualnie bezrobotna, a w dodatku porzucona przed ślubem, postanawia wyjechać i spędzić święta w Nowym Orleanie. Na lotnisku spotyka niewidomego mężczyznę. To Pearce, który wraz z psem przewodnikiem również leci do Nowego Orleanu. Od tej chwili cała trójka razem kontunuuje podróż. Również w mieście wspólnie spędzają czas. Mollie jest coraz bardziej zauroczona Pearcem. Nie wie tylko, że jego ciemne okulary to tylko rekwizyt, bo on wcale nie jest niewidomy. Pearce, natomiast nie umie jej tego powiedzieć. Sielanka trwa…

Spokojna, ciepła opowieść o dwojgu ludzi w trudnym dla nich okresie życia. Polecam wielbicielkom romansów.

Tytuł oryginału: Every Kind of Heaven

Wydawnictwo Harlequin Romance

Categories: Recenzje | Tags: , , | Leave a comment

B. Campbell „Diamentowa pułapka”

Dinah pochodzi z kręgów arystokracji i zaręczona jest z Dennisem. Jednak protoplasta rodu nakazał wszystkim potomkom przez okres jednego roku pracować charytatywnie, zanim obejmą funkcje w rodzinnych firmach. W ten sposób Dinah poznaje Roscoe – chłopca pochodzącego z biednej, górniczej rodziny, obdarzonego talentem śpiewaczym w gatunku muzyki country. Kontrakt z chłopcem chce podpisać jedna z firm fonograficznych, kierowana przez Mitcha Carreya. Dinah towarzyszy chłopcu podczas wyjazdu do Nashville, by dopilnować tam jego interesów. I mimo, że początkowo Mitch Carrey nie wzbudza jej zainteresowania, stopniowo zaczyna odczuwać niepokojący wpływ, jakim oddziałuje na jej osobę. Ale jest przecież zaręczona…

Książka traktuje o dylematach targających wieloma osobami w związkach z przyzwyczajenia bądź rozsądku. Przeciętna, taka sobie. Choć ogólnie lubię twórczość Bethany Campbell, lecz kilka jej pozycji nieszczególnie mi się podoba. „Diamentowa pułapka” wydaje się być jedną z nich. Za mało wyrazista, zbyt mdła jest dla mnie główna bohaterka. A może, po prostu, nie jest w moim guście.

Tytuł oryginału: The Diamond trap.

Wydawnictwo Harlequin romance.

Categories: Recenzje | Tags: , , | Leave a comment

D. Browning „Gedeon”

Prudence i Pride, dziewczyna i chłopak, są bliźniakami. Po stracie rodziców, aby utrzymać siebie, babcię i czarnoskórą służącą Lillah, trudnią się napadaniem na pijanych rzezimieszków. Pewnego dnia stają na drodze Gedeona- kapitana statku wielorybniczego i… wpadają w pułapkę. Za karę Gedeon zabiera ich na statek i zatrudnia do przetapiania rybiego tłuszczu. Nie wie, że Prudence to kobieta, gdyż pojmał ją i jej brata, gdy byli przebrani, a oni nadal odgrywają swoje role i posługują się zmienionymi imionami.

Prudence całkiem dobrze radzi sobie z męskimi pracami. Potrafi też nieźle rzucać nożem, strzelać i grać w kości. Jako „mężczyzna” jest jednak cherlakiem i za nic nie może nabrać mięśni. Wkrótce Gedeon odkrywa prawdę…

Księżka Dixie Browning jest ciekawa i warta przeczytania. Zwłaszcza ze względu na postać Prudence -energicznej i żywiołowej dziewczyny. Choć jest w gorącej wodzie kąpana- wie, czego chce i dąży do tego ze wszystkich sił.

Tytuł oryginału: Gedeon’s Fall

Wydawnictwo: Harlequin Scarlet

Categories: Recenzje | Tags: , , , , | Leave a comment

J. Greene „Kobieta z wyspy”

Po kolejną książkę autorstwa Jennifer Greene sięgnęłam, gdy skończyłam czytać inną – „Narzeczony dla Czerwonego Kapturka”. Pragnęłam przeczytać coś podobnego, o miłości rozwijającej się powoli i w trudnych okolicznościach. Wybór padł na „Kobietę z wyspy” i okazał się trafny.

Sara ma za sobą burzliwe małżeństwo i przegraną w sądzie walkę o syna. Zdesperowana, pozbawiona prawa odwiedzania dziecka porywa go i ucieka wraz z nim na niewielką wyspę. Jedynym kontaktem ze światem, źródłem wsparcia i pomocy jest dla niej Max , z którym kontaktuje się za pomocą gołębi. Jednak po drugiej stronie jeziora ma swój letniskowy domek Jarl – mężczyzna o fińskim pochodzeniu. Pewnego dnia, kierowany ciekawością pojawia się na wyspie i mimo, że przestraszona kobieta wita go bronią, on zaintrygowany próbuje nawiązać z nią kontakt.

Nie ma pojęcia czego tak bardzo boi się kobieta, ani dlaczego jej syn Kip nie mówi.

Dziecko pierwsze nawiązuje przyjacielska relację z Jarlem. Z kobietą jest trudniej ale powoli, powoli… znajomość zaczyna się rozwijać.

Pewnego dnia Sara dostaje zakażenia i musi znaleźć się w szpitalu. Zakochany Jarl jest cały czas przy niej. Nie pozwoli, by stała się jej krzywda. Musi dowiedzieć się prawdy. A gdy sytuacja staje się bardzo trudna, porusza niebo i ziemię, by pomóc Sarze.

Książka bardzo mi się podobała. zaczerpnięte z niej emocje pamiętałam bardzo długo. Idealna pozycja na chandrę.

Tytuł oryginału: Lady of the Island

Wydawnictwo: Harlequin Desire

Categories: Recenzje | Tags: , , | Leave a comment